
Początki
Korzenie Operation Mobilisation sięgają roku 1955, kiedy to pewna starsza Amerykanka zaczęła modlić się o uczniów pobliskiego liceum. Jednemu z uczniów pani Clapp podarowała też Ewangelię Jana. Właśnie ten chłopak, George Verwer, późniejszy założyciel i wieloletni dyrektor OM, na ewangelizacji Billego Grahama postanowił oddać swoje życie Jezusowi. Już jako bardzo młody chrześcijanin zaczął on organizować spotkania dla kolegów ze szkoły, na których głosił radykalne ewangeliczne poselstwo. Było ono tak zaraźliwe, że w ciągu roku nawróciło się 200 osób. Zachęcał do totalnego oddania Chrystusowi, które w naturalny sposób musiało wiązać się z troską o wszystkie narody i wszystkich ludzi na świecie.
I tak, w wakacje 1957 roku, będąc jeszcze uczniem liceum, George wyruszył z kilkoma kolegami na pierwszą wyprawę do Meksyku. Powodowani troską o sytuację duchową w tym kraju, sprzedali część swoich rzeczy i zabrali ze sobą Biblie i literaturę chrześcijańską. Powtarzali te wyprawy przez kolejne lata, mobilizując dalszych współpracowników, także wkrótce dostarczyli do Meksyku 7 milionów Biblii i książek, podjęli współpracę z blisko 150 lokalnymi kościołami, założyli stację radiową, zorganizowali szkolenia biblijne dla tysięcy studentów korespondencyjnych. Mimo że dysponowali bardzo niewielkimi środkami finansowymi, nie widzieli w tym ograniczenia.
Rosnący zasięg
W 1960 roku Verwerowie przenieśli się do Hiszpanii. Mieli wizję dla Europy i z garstką współpracowników zaczęli prowadzić misje na starym kontynencie. W ciągu zaledwie kilku lat organizacja, nazywana wówczas Send the Light, rozrosła się w poważny, światowy ruch. W roku 1963 w letnich ewangelizacjach usługiwało ok. 2000 osób, a wiele po zakończaniu kampanii postanowiło kontynuować tę pracę, co przyczyniło się do powstania wielu krajowych oddziałów. W tym samych czasie długoterminową działalność rozpoczęły zespoły wysłane na Bliski Wschód, do krajów Północnej Afryki, do Indii i Izraela. To właśnie Indie, gdzie mieści się obecnie największy z oddziałów OM, stały się kolejnym ogniwem gwałtownego wzrostu.
Rok 1966 wyznacza jeszcze inny kierunek rozwoju - Send The Light rozpoczęło wówczas pracę w socjalistycznych krajach Europy Wschodniej, w tym także w Polsce. Podstawową działalnością był przemyt Biblii i literatury chrześcijańskiej oraz wspieranie lokalnych kościołów. Konflikty z władzami były nieuniknione i wielu misjonarzy było aresztowanych. Jednak George Verwer tak komentuje te trudności: „Więzienia nigdy nie były wielkim problemem. Dużo poważniejszym zagrożeniem jest letnia wiara wśród chrześcijan.”
Statki
Wraz z rozwojem organizacji trzeba się też było zmierzyć z wyzwaniami logistycznymi. Tak doszło do narodzin chyba najbardziej znanego projektu OM i w 1970 roku udało się kupić pierwszy statek misyjny, Logos. Możliwość połączenia środku transportu, zakwaterowania, księgarni i audytorium dała narzędzie, które zaskakiwało swoją skutecznością. Już w 1977 możliwy był zakup jeszcze większego Doulosa (gr. Sługa). Statki otwierały drzwi do pionierskiej pracy, umożliwiały docieranie z Ewangelią do milionów ludzi, którzy nie słyszeli nigdy o Jezusie (już w 1982 Logos odwiedził po raz pierwszy Chiny), ale też przyniosły bardzo dynamiczny rozwój całej organizacji. Dramatyczne zmiany w służbie statków przyniósł rok 1988, kiedy u wybrzeży Południowej Ameryki zatonął Logos. Załoga cudownie ocalała, udało się też nabyć statek – zastępcę, Logos II. W lutym 2009 swoją służbę rozpoczął nowy, jeszcze większy, trzeci statek – Logos Hope.
Operation Mobilisation
W 1981 roku organizacja zmieniła nazwę na Operation Mobilisation, która miała lepiej oddawać jej rolę w Ciele Chrystusa. Nazwa ma więc wskazywać na pragnienie radykalnego naśladowania Jezusa, ale także na umiejscowienie organizacji – nie poza Kościołem, ale wewnątrz niego.
Holistyczna wizja
Koniec lat osiemdziesiątych przyniósł kolejny przełom w rozwoju OM. Zorganizowana latem 1989 roku kampania ewangelizacyjna Love Europe zaangażowała 7000 osób, z których setki poświęciły swoje życia długoterminowej służbie. Wewnątrz OM zaczęły się też wyodrębniać rozmaite projekty skierowane do konkretnych grup ludzi i ich szczególnych potrzeb. W 1992 roku po raz pierwszy odbyła się w Niemczech konferencja młodzieżowa TeenStreet, która dziś ma swoje edycje w wielu krajach na różnych kontynentach i gromadzi tysiące młodych ludzi. W reakcji na dramatyczne potrzeby obszarów dotkniętych konfliktami wojennymi i kataklizmami, narodziła się służba pomocy humanitarnej. Podejmowano coraz więcej projektów specjalnych.
Przez cały czas przekształcało się też i poszerzało rozumienie misji. Przed kilkoma laty w podejściu do misji światowych w ogóle, jak i w samej polityce organizacji nastąpiła głęboka rewolucja. Zgodnie z holistyczną wizją organizacji, głoszenie ewangelii i praktyczna służba miłosierdzia łączą się w niepodzielny duet i uzupełniają wzajemnie. Dzięki temu nadzieją OM jest przemienianie zarówno życia poszczególnych jednostek, jak i całych społeczności.
Zwyczajni i radykalni
W tej chwili działalność OM obejmuje swoim zasięgiem 110 krajów na wszystkich kontynentach (i oceanach). Zespół stałych pracowników OM to zwykli ludzie - nie tylko kaznodzieje, ale także nauczyciele, sekretarki, lekarze, mechanicy, graficy, kucharze – w zasadzie każdy, niezależnie od wykształcenia i wieku ma możliwość zamienić swój zawód w służbę Bogu.
Jednocześnie ewangeliczne poselstwo głoszone przez OM wskazuje na radykalne naśladowanie Jezusa. W ciągu pół wieku działalności, 55 dorosłych i wiele dzieci zginęło męczeńską śmiercią. Świadectwo zmarłych misjonarzy i postawa pełna przebaczenia, widoczna w ich rodzinach, są skarbem dla Kościoła, zwłaszcza w krajach muzułmańskich i zamkniętych na Ewangelię.
Niezależnie od ceny, jaką przychodzi nieraz płacić, docieranie do ludzi z Dobrą Nowiną pozostaje priorytetem. W ten sposób już 50 lat, mimo niepozornych początków, ale dzięki Bożej łasce i gotowości zwykłych chrześcijan, działalność OM i głoszona w niej Ewangelia sięga dosłownie milionów ludzi każdego roku.



